Slideshow

Aby zobaczyć wybrane zdjęcia z pokazów prosimy o chwilę cierpliwości...

Z pluskiem przez Polskę

 Dziś obiecana druga odsłona tego, co nas jutro czeka.

Przygoda zaczyna się na długo, zanim kajak dotknie wody. Godziny spędzone nad mapami, długie konsultacje z tymi, którzy znają rzekę, przygotowanie i spakowanie sprzętu w kilka warstw plastikowych worków – wszystko po to, żeby zminimalizować możliwe niepowodzenia. Jednak natura i tak ma ostatnie słowo. Pod gładką tonią mogą kryć się zwalone drzewa, ostre kamienie grożą poszyciu kajaków, nagła zmiana pogody przejażdżkę potrafi zmienić w walkę o niezatonięcie.
- Dla mnie rzeka jest jak droga, na której wszystko może się zdarzyć. Nawet najbardziej pewna trasa może zaskoczyć – Joanna Tokarzewska z mężem Jakubem mimo wieloletniego doświadczenia kajakarskiego każdy spływ planują drobiazgowo.
Plusk wioseł, dziób rozcinający szuwary, jezioro zostaje za plecami. Na rzece oprócz dwójki sterników z kolorowych kamizelek śmieją się Jagna, Jurek i Janek. Dzieci na kajakach? Czemu nie. Najmłodszym uczestnikiem wyprawy był sześciomiesięczny Jurek. Trzeba tylko pamiętać o zasadach bezpieczeństwa i potrzebach najmłodszych. Wiadomo, łatwo nie jest ale warto ponieść trochę niewygód dla wyjątkowego obcowania z przyrodą, niesamowitych ludzi i przygód. Rodzina Tokarzewskich kajakuje co roku. Na jutrzejszym spotkaniu Klubu Nomadów opowie o swojej kajakarskiej pasji i podzieli się doświadczeniem gdzie i jak pływać z dziećmi. 








Brak komentarzy: